|
Love changes everyone. Love will never, never let you be the same. Love makes fools of everyone: all the rules we make are broken.
Banalna historia pewnej zdrady...
Blog > Komentarze do wpisu
Zawsze trzeba wyjść z "balu" gdy jest najpiękniej
... Każdą chwilę, którą uda nam się ukraść przerabiam na słowa. Już tyle razy przyłapano nas razem. Unikamy łazienek w naszym biurze, naszych gabinetów. Wciąż szukamy miejsca by być sam na sam. Gdy o 16:00 wychodzę z pracy myślę o tym, że każde z nas spędzi ten wieczór z bliskimi i że będzie nam siebie brakowało przy wspólnym stole. Czasem kradniemy kilka minut czy sekund. Zaszywamy się gdzieś na peryferiach naszego miasta. Jest już ciemno. Szyby w samochodzie są zaparowane. Dotykasz mnie. Twoje usta niemal od razu po zatrzymaniu auta odnajdują moje. Twoje dłonie błądzą bezwiednie. Czuję jak unosisz mi sweter, rozpinasz koszulę. Chwilę szamoczasz się z haftkami stanika. Twoje dłonie na moich piersiach są ciepłe i miękkie. Prawie nie czuję ich szorstkości. Twoje usta wpijają się w moje sutki, gryziesz z rozkoszy. Twoje dłonie tak szybko odnajdją zamek przy moich spodniach, wsuwają się pod moje koronkowe majteczki. Czuję twoje palce tam głęboko. Twoje usta tuż przy moich. Przytulasz mnie tak mocno całujesz w ucho jakbyś pragnął mnie zatrzymać. Oboje wiemy, że to tylko seks. Tylko seks... Wszystko zawsze kończy się zbyt szybko. Tak bardzo się boimy, że nasza tajemnica w końcu wyjdzie poza biuro. Tak bardzo by to wszystko ułatwiło... a jeśli nie? Co będzie dalej? Obiecałam Ci na samym początku, że się nie zakocham, że nie będę pragnęła Cię zatrzymać a Ty sam poczułeś to pierwszy. Czy wciąż dodajemy nową ideologię tam gdzie nie jest potrzebna? Pragnę Cię wciąż bardziej i bardziej nienasycona. Pragnę Cię, nawet wtedy gdy Cię mam. Selene czwartek, 08 listopada 2007, byselene
|
|